2006.07.02 - Wilki, lisy i kury....

Ostatnio było trochę pisane o rzekomym pokrewieństwie wilczaków i lisów i tak jak patrzę na nasze Bure to rzeczywiście by się to zgadzalo... Pomijam podstępność i inteligencje. Chodzi mi bardziej o ich zainteresowanie kurami...

Oczywiście ze względu na drastyczność nie będę publikowała fotek jak wygląda takie zainteresowanie w wydaniu Camio & Eligo.... Ale dziewczyny to coś innego - one ze zwierzątkami żyją w pokoju. A z Alistair to autentycznie można by było nie tylko robić dogoterapie, ale i zaliczyć testy wypasania... I tym razem gdy będą egzaminy NIE DAMY SIĘ SPŁAWIĆ.... Ze niby pies za duży? Oj, nie. Z Ali MUSIMY do nich podejść....
Suczka naszych znajomych z Włoch właśnie zrobiła test wypasania bydła to nam na takie kurki czy owieczki mieliby nie pozwolić...

A tu publikuję fotki z pierwszych prób - akurat robionych "na żywca", bo Ali wśród kur nigdy tak nie biegała (choć szkoliła się na fotkach swojej córeczki Cayo pokazujących jej zabawy z końmi).

Fotomontaż to nie jest... To najprawdziwszy instynkt odziedziczony po pra, pra, pra, pra (...) dziadku owczarku - jak nic odezwała się u niej użytkowość odziedziczona po sławnym Bojarze vom Schotterhof ...